Wniosek: Brama jest zawsze otwarta.
Czy zdałeś test FBI?
Być może.
Ale głębsze pytanie brzmi:
czy mógłbyś tak żyć?
Bycie agentem nie jest dla szpiegów.
To dla nauczycieli, którzy zauważają, które dziecko nie zjadło obiadu.
Dla pielęgniarek, które słyszą strach w żartach pacjentów.
Dla rodziców, którzy wiedzą, że milczenie ich dziecka oznacza smutek.
To jest prawdziwy test:
czy widzisz świat taki, jaki jest, czy tylko taki, jakim spodziewasz się, że będzie?
Bramy nie strzegą egzaminy.
Otwiera ją pokora.
Odrzucając swoje założenia
i zdobywając się na cichą odwagę, by naprawdę spojrzeć.
Więc następnym razem, gdy osądzisz nieznajomego
lub zlekceważysz jakiś szczegół, uznając go za nieistotny,
zatrzymaj się.
Odetchnij.
Zapytaj delikatnie:
„Czego mi brakuje?”
To nie tylko myślenie FBI.
To ludzka mądrość –
czujna,
uważna,
żywa.
Z szacunkiem dla każdego umysłu, który chce widzieć głębiej.
