Bycie agentem FBI nie zależy od siły ani wyników.
Liczy się wzrok.
Egzamin wstępny nie ma na celu oszukiwania – to lustro. Ujawnia, czy potrafisz patrzeć poza to, co oczywiste, słuchać tego, co przemilczane, i znajdować prawdę w cichych przestrzeniach między faktami. Ponad 95% kandydatów rezygnuje nie z powodu braku wiedzy, ale z powodu braku głębszego spojrzenia.
Nie chodzi o to, żeby być „mądrym”.
Chodzi o to, żeby być świadomym.
Przyjrzyjmy się zatem uważnie dwóm pytaniom, które mógłby zadać trener FBI – nie po to, by cię wystawić na próbę, ale by obudzić w tobie umiejętność, którą wszyscy posiadamy: sztukę zauważania.
